Info
Suma podjazdów to 5981 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Sierpień7 - 0
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Czerwiec3 - 0
- 2013, Maj7 - 0
- 2013, Kwiecień16 - 0
- 2012, Kwiecień2 - 0
- 2012, Marzec4 - 0
- 2011, Kwiecień6 - 5
- 2011, Luty2 - 1
- 2011, Styczeń5 - 1
- 2010, Listopad2 - 3
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień14 - 1
- 2010, Lipiec8 - 0
- 2010, Czerwiec7 - 0
- 2010, Maj3 - 0
- 2010, Kwiecień11 - 0
- 2010, Marzec4 - 4
- 2009, Listopad1 - 5
- 2009, Październik6 - 0
- 2009, Wrzesień12 - 0
- 2009, Sierpień2 - 0
- 2009, Lipiec4 - 0
- 2009, Czerwiec2 - 0
- 2009, Maj10 - 1
- 2009, Kwiecień9 - 4
- 2008, Lipiec3 - 0
- 2008, Czerwiec7 - 0
- DST 31.09km
- Teren 14.00km
- Czas 01:31
- VAVG 20.50km/h
- VMAX 53.75km/h
- HRmax 190 ( 96%)
- HRavg 154 ( 78%)
- Kalorie 1819kcal
- Aktywność Jazda na rowerze
Ponownie wzdłuż Wisłoka.. tylko dalej:)
Niedziela, 4 października 2009 · dodano: 04.10.2009 | Komentarze 0
Szybki wypad z Pikiem bo chcieliśmy zdążyć na mecz naszych siatkarek :)
Edit: Zapomniałem dodać, że po 1 - niewiele dalej :) a po 2 - wiatrzysko było niemiłosierne, szczególnie właśnie nad Wisłokiem :/
- DST 9.60km
- Czas 00:30
- VAVG 19.20km/h
- VMAX 26.10km/h
- Sprzęt Merida Kalahari 8
- Aktywność Jazda na rowerze
Aktualizacja stanu licznika z Meridy
Sobota, 3 października 2009 · dodano: 03.10.2009 | Komentarze 0
Aktualizacja stanu licznika z Meridy, a poza tym ostatnio coś choruję i nie mam jak się wybrać na bajka :(
- DST 33.91km
- Teren 13.50km
- Czas 01:35
- VAVG 21.42km/h
- VMAX 52.69km/h
- Temperatura 14.0°C
- HRmax 137 ( 69%)
- HRavg 181 ( 91%)
- Kalorie 2104kcal
- Aktywność Jazda na rowerze
Po szutrach i ścieżkach wzdłuż Wisłoka
Środa, 30 września 2009 · dodano: 30.09.2009 | Komentarze 0
Pojechałem standardową traską z zalewu na Wisłoku przez Zwięczyce do mostku linowego i stwierdziłem, że pojadę dalej prosto obadać dokąd ta droga prowadzi ale po jakiś 1,5 km zatrzymałem się i zawróciłem gdyż perspektywa przebijania się przez chaszcze i późna pora mnie od tego odwiodła. Ale wracając do mostku zdecydowałem się odbić w lewo i jadąc na przemian polnymi drogami i szutrami znów trafiłem nad Wisłok i tak wzdłuż niego jechałem. Po jakimś czasie droga z polnej zmieniła się w ścieżkę i przez to, że zaczynało się ściemniać na tym zakończyłem eksplorację i znów zawróciłem już na mostek linowy i z Budziwoju do Rzeszowa. Ale na pewno tam wrócę i pojadę dalej zobaczyć dokąd tamtędy można dojechać.
A ogólnie to brrrr... zimno się robi już.
- DST 7.01km
- Czas 00:21
- VAVG 20.03km/h
- VMAX 31.81km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Tylko do Pika i z powrotem
Poniedziałek, 28 września 2009 · dodano: 28.09.2009 | Komentarze 0
W zasadzie nie ma co opisywać..
- DST 35.96km
- Teren 3.00km
- Czas 01:33
- VAVG 23.20km/h
- VMAX 55.34km/h
- HRmax 181 ( 91%)
- HRavg 156 ( 79%)
- Kalorie 1673kcal
- Aktywność Jazda na rowerze
Objazd na nowym kokpicie
Niedziela, 27 września 2009 · dodano: 27.09.2009 | Komentarze 0
Whoohoo!
Nie spodziewałem się tak pozytywnych odczuć i wrażeń po przesiadce z szerokiej giętej kierownicy na prostą z rogami. Jest to zmiana definitywnie in plus. Wręcz nie wiem jak mogłem przedtem jeździć. Kierownice którą zakupiłem to FSA XC180, ciężka dość bo waży 208g (31.8, 600mm) ale za to solidna, a ja lekki nie jestem. W sumie kupiłem ją za śmieszne pieniądze i na lepszą nie ma na razie funduszy gdyż w tym roku i tak o wiele przekroczyłem budżet na wydatki rowerowe. Rogi to znane i sprawdzone PRO, ważą dokładnie 62g jak podaje producent. Jeszcze tylko muszę w przypływie wolnego czasu ogarnąć chaos z pancerzami i linkami po zwężeniu kierownicy. Największa bonanza będzie ze skróceniem przewodów hamulców i odpowietrzeniem ich bo jeszcze nigdy tego nie robiłem :P
Sama traska lajtowa, tylko wszędobylskie muszki w niewyobrażalnych ilościach mnie wkurwiały, mam nadzieję, że zamówione okularki na dniach przyjdą bo masakra jest.
Zalesie->Zalew->Zwięczyca->Boguchwała->Mostek linowy->Budziwój->Tyczyn->Biała->Rzeszów Nowe Miasto->Zalesie
HZ - 16%
FZ - 37%
PZ - 47%
Mój bike z nowym kokpitem
© Sypki
Nowy kokpit
© Sypki
- DST 23.08km
- Teren 2.00km
- Czas 01:08
- VAVG 20.36km/h
- VMAX 40.06km/h
- Temperatura 17.0°C
- HRmax 178 ( 90%)
- HRavg 143 ( 72%)
- Kalorie 1080kcal
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście i zakupy w NSB
Czwartek, 24 września 2009 · dodano: 24.09.2009 | Komentarze 0
Trochę po mieście a na końcu do NSB pozbyć się ciążących mi pieniędzy hehe, już jutro montaż nowego kokpitu :)
HZ - 34%
FZ - 53%
PZ - 10%
- DST 53.59km
- Teren 2.00km
- Czas 02:32
- VAVG 21.15km/h
- VMAX 43.46km/h
- Temperatura 19.0°C
- HRmax 181 ( 91%)
- HRavg 154 ( 78%)
- Kalorie 2426kcal
- Aktywność Jazda na rowerze
Wietrznie po mieście
Środa, 23 września 2009 · dodano: 23.09.2009 | Komentarze 0
Wyobraźcie sobie, że przez cały dystans nawet nie opuściłem na sekundę granic miasta :). Plątałem się to tu, to tam, nad zalewem, później pętle przez pól miasta, potem pętlę wokół całego miasta i km się nazbierały. Porywisty wiatr dał miejscami dobrze w kość.
HZ - 17%
FZ - 42%
PZ - 40%
- DST 6.40km
- Czas 00:19
- VAVG 20.21km/h
- Sprzęt Merida Kalahari 8
- Aktywność Jazda na rowerze
Symbolicznie
Wtorek, 22 września 2009 · dodano: 22.09.2009 | Komentarze 0
Do sklepu i napompować kółka w Meridce
- DST 51.00km
- Teren 8.00km
- Czas 03:11
- VAVG 16.02km/h
- VMAX 55.34km/h
- Temperatura 21.0°C
- HRmax 191 ( 96%)
- HRavg 164 ( 83%)
- Kalorie 3084kcal
- Aktywność Jazda na rowerze
Po okolicznych góreczkach
Poniedziałek, 21 września 2009 · dodano: 21.09.2009 | Komentarze 0
Miał to być spokojny wypad z pazim i pikiem a przerodził się w ostre podboje okolicznych podjazdów. O dziwi najlepiej szło pikowi na jego małym czołgu :D.
Zalesie->Tyczyn->Kielnarowa->Borek Stary->Borek Nowy->Borówki->Chmielnik->Św. Roch->Zalew Wisłoka i Strażacką do domku.
HZ - 11%
FZ - 24%
PZ - 64%
Vmax tradycyjnie na zjeździe ze Św. Rocha.
- DST 11.24km
- Czas 00:36
- VAVG 18.73km/h
- VMAX 31.99km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Do firmy i z powrotem
Poniedziałek, 14 września 2009 · dodano: 14.09.2009 | Komentarze 0
A dokładniej miałem jechać do firmy ale w połowie drogi okazało się, że spotkanie odwołane. Więc zastępczą okrężną drogą wróciłem do domu. Strasznie bolała mnie głowa i póki co nadal boli, że nie miałem dziś ochoty jeździć więcej.

